czwartek, 5 marca 2015

Postęp :)

Dziś będzie krótko. Postęp jest. Kolejny spadek wagi to miłe uczucie :) 
Ważę już łącznie o ponad 4 kg mniej!
Choć za mną bardzo zabiegany dzień, to udało mi się zmusić siebie do wieczornych ćwiczeń.
I zrobiłam je bardzo solidnie! Coraz mniej mnie męczą. Myślę, że za jakiś czas powinnam wybrać ambitniejszy zestaw ;)

Niestety, również dziś małą wpadkę jedzeniową zaliczyłam. Przesadziłam nieco z kolacją, bo wygrała w mojej głowie myśl: "Nie chcę, żeby się zmarnowało". Skończyłam lazanię od Mamy (3/4 porcji), obiadową surówkę i 1 frankfurterkę... Smaczne było, ale na pewno za ciężkie na kolację i trochę za dużo. -To była jedna z motywacji solidnych ćwiczeń (przedłużyłam je sobie nawet o kilka minut). Chyba zaczynam lubić ćwiczenia. Lepiej się po nich czuję- i fizycznie, i psychicznie. A więc wszyscy, który to czytacie, a jeszcze dziś nie ćwiczyliście- pupcie w górę i do dzieła! :) 


7 komentarzy:

  1. Super wynik! Miło widzieć, że z kolejnym tygodniem Twoja waga jest coraz niższa. Małymi krokami do sukcesu - tak trzymaj!

    A ja chyba poszukam płyty z Secretem Ewy Chodakowskiej i też poćwiczę. :) Daaawno już nie ćwiczyłam... A po tym zestawie mój kręgosłup zdecydowanie lepiej się miewa. K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K., chyba umarłabym po tych ćwiczeniach Secret Chodakowskiej ;), ale wiem, że nie wszyscy mierzą tą samą miarą. Przyjdzie czas i na secret dla mnie! :) Może za 5 lat, ale wierzę, że się uda.
      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  2. Naprawdę wspaniały wynik :)
    Moja motywacja do ćwiczeń wzrasta odwrotnie proporcjonalnie do Twojej wagi :D
    Anonimowa B.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! A co ćwiczysz?

      Usuń
  3. Jeszcze trochę a będzie druga Chodakowska! Pięknie! Tyłki w górę i do dzieła! Szczególnie, że ja dziś wszamałam michę sphagetti:/ nie bierz ze mnie przykładu Mięciutka..Masz jakiś nowy zestaw ćwiczeń? hmm?

    OdpowiedzUsuń
  4. Póki co ćwiczę na tym samym zestawie od początku, ale może pod koniec tygodnia znajdę nowy... A masz jakiś do zaproponowania?
    Z tym sphagetti to musiałaś się mocno zbliżyć na POŻEGNANIE. Szybko się nie zobaczycie ;) Wcinaj zielsko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Podziwiam zapał! Wymyśliłaś już nowy pseudonim? Niedługo będziesz potrzebowała :)
    B.

    OdpowiedzUsuń

Zostaw ślad, pomóż mojej motywacji.